niedziela, 20 listopada 2016

"Maybe we'll stay together"

Nadal nie wierzę, że już połowa listopada.. Tak niedawno pisałam post podsumowujący wakacje, a teraz kończy się powoli jesień. Czas leci tak szybko.. Mój ostatni post pisałam z tak pozytywnym nastawieniem i nadzieją, że druga klasa liceum będzie super. Nadzieją, na której znowu się zawiodłam.. Mam dość szkoły, a najlepiej czuję się śpiąc. Pesymistycznie prawda? Zawsze staram się myśleć optymistycznie i dzielić się radością z ludźmi w około. We wrześniu tak było, ale potem co raz gorzej.. 
Życie jest nieprzewidywalne.  Czasami los się do nas uśmiecha, zdarzają się rzeczy w które przestaliśmy już dawno wierzyć. A one ciągną za sobą na nowo te nadzieje, które kiedyś się nie spełniły. Nastawiamy się pozytywnie i nagle znów się wszystko sypie.. Znów? Ile można? 
Tak często dobro, które dajemy innym nie zostaje pozytywnie przyjęte. Wtedy to my na tym cierpimy. Czy to nasza wina? Przecież chcieliśmy, żeby wyszło dobrze.. 
Wydaje mi się, że przełom października i listopada to najgorszy okres w całym roku, w sensie fizycznym i psychicznym. Przynajmniej dla mnie. Bywały dni naprawdę świetne, ale dużo też straconych przez nadmiar przygnębiających myśli i negatywnych emocji. Ale ten miesiąc jeszcze się nie skończył.. Może wydarzy się coś co zmieni moje nastawienie na dużo bardziej pozytywne?









A Wy jak czujecie się w takie zimne listopadowe dni? Może bardziej optymistycznie niż ja? :))
Dzisiaj mam dla Was październikowe, jesienne zdjęcia, piszcie w komentarzach co o nich sądzicie i koniecznie podawajcie linki do Waszych blogów, bo chętnie poczytam Wasze posty. :) 

piątek, 26 sierpnia 2016

"Wszystko co dobre szybko się kończy"

Witajcie w ostatni piątek tych wakacji. Czytając Wasze posty wiem, że nie tylko mi minęły one tak szybko, ale tak jak tytuł posta mówi, wszystko co dobre szybko się kończy. Może teraz pomyślicie, że ze mną jest coś nie tak, ale nawet cieszę się, że za niedługo wracamy do szkoły. Cieszę się tylko dlatego, że znowu latając od szkoły do szkoły (liceum-muzyczna) będę miała cały czas jakieś zajęcie. Niestety sam fakt, że znowu trzeba będzie się uczyć i czytać mnóstwo lektur (human) od razu psuje mi humor. Gdyby w szkole nie było ocen byłoby dużo łatwiej. 

W ostatnim poście obiecałam, że następny będzie dotyczył mojego wakacyjnego wyjazdu. Tutaj chwalić się czym nie ma, bo tak jak rok, dwa i trzy lata temu byłam nad naszym polskim morzem - w Pobierowie. Wydaje mi się, że jest to dosyć fajna miejscowość, dlatego wróciliśmy tam po raz czwarty. Pomimo słabej pogody, mnóstwa ludzi i plażowego "parawaningu" w dwa gorące dni które nam się trafiły było całkiem fajnie. Nad morzem zawsze jest co robić, nawet jeśli pada. A tutaj trochę zdjęć, które robiłyśmy z moją siostrą:











Oczywiście oprócz nas, na wakacjach musiała być obecna nasza suczka Lejdi. Jest ona rasy beagle, jeżeli ktoś z Was posiada takiego psa, to wie jak bardzo szalone one są. Lejdi przyciągała mnóstwo dzieci oraz dorosłych, dlatego że gdy ktoś zwracał na nią uwagę od razu podążała w jego kierunku, pomimo że była na smyczy. Nawet w ośrodku musieliśmy ją na niej trzymać, żeby gdzieś nie zwiała. :)







Kolejne dwa tygodnie spędziłam jeżdżąc do Katowic z różnymi koleżankami, byłam na dwóch meczach, często jeździłam na rowerze do przyjaciółki, która mieszka jakieś 7 km ode mnie. No i tak to zleciało. :)

A jak tam Wasze wakacje? Cieszycie się, że już się kończą czy wolelibyście aby trwały dłużej ? Przede mną teraz druga klasa liceum, która podobno jest najlepszą z wszystkich trzech klas, więc liczę na to, że ten nadchodzący rok szkolny będzie udany! Buziaki! :**

P.S. Zapraszam Was serdecznie na mojego Tumblra -> klik oraz Instagrama - halomadziaa ! :))

"Wszystko co dobre szybko się kończy"

Witajcie w ostatni piątek tych wakacji. Czytając Wasze posty wiem, że nie tylko mi minęły one tak szybko, ale tak jak tytuł posta mówi, wszystko co dobre szybko się kończy. Może teraz pomyślicie, że ze mną jest coś nie tak, ale nawet cieszę się, że za niedługo wracamy do szkoły. Cieszę się tylko dlatego, że znowu latając od szkoły do szkoły (liceum-muzyczna) będę miała cały czas jakieś zajęcie i nie będę tyle myślała o swoim życiu oraz będę się codziennie widywać z osobami z klasy, które bardzo lubię. Sam fakt, że znowu trzeba będzie się uczyć i czytać mnóstwo lektur (human) od razu psuje mi humor. Gdyby w szkole nie było ocen byłoby dużo łatwiej. 

W ostatnim poście obiecałam, że następny będzie dotyczył mojego wakacyjnego wyjazdu. Tutaj chwalić się czym nie ma, bo tak jak rok, dwa i trzy lata temu byłam nad naszym polskim morzem - w Pobierowie. Wydaje mi się, że jest to dosyć fajna miejscowość, dlatego wróciliśmy tam po raz czwarty. Pomimo słabej pogody, mnóstwa ludzi i plażowego "parawaningu" w dwa gorące dni które nam się trafiły było całkiem fajnie. Nad morzem zawsze jest co robić, nawet jeśli pada. A tutaj trochę zdjęć, które robiłyśmy z moją siostrą:











Oczywiście oprócz nas, na wakacjach musiała być obecna nasza suczka Lejdi. Jest ona rasy beagle, jeżeli ktoś z Was posiada takiego psa, to wie jak bardzo szalone one są. Lejdi przyciągała mnóstwo dzieci oraz dorosłych, dlatego że gdy ktoś zwracał na nią uwagę od razu podążała w jego kierunku, pomimo że była na smyczy. Nawet w ośrodku musieliśmy ją na niej trzymać, żeby gdzieś nie zwiała. :)






Kolejne dwa tygodnie spędziłam jeżdżąc do Katowic z różnymi koleżankami, byłam na dwóch meczach, na basenie i kilku dosłownie spacerach. No i tak to zleciało. :)

A jak tam Wasze wakacje? Cieszycie się, że już się kończą czy wolelibyście aby trwały dłużej ? Przede mną teraz druga klasa liceum, która podobno jest najlepszą z wszystkich trzech klas, więc liczę na to, że ten nadchodzący rok szkolny będzie udany! Buziaki! :**

P.S. Zapraszam Was serdecznie na mojego tumblra -> klik oraz Instagrama - halomadziaa ! :))

wtorek, 26 lipca 2016

Saturday in big city

Miesiąc wakacji już za nami. Co robiłam? Na początku byłam na obozie. Był to obóz językowy, na którym byli ludzie z Polski, USA, Anglii i Białorusi. Oczywiście super spędziliśmy czas, pogoda była dosyć znośna. A dzisiejsze zdjęcia zostały zrobione w mieście, które bardzo lubię i w którym jestem bardzo często - w Katowicach. Miejscem na którym je robiłyśmy okazał się być parking na dachu centrum handlowego. Razem z Martą osiągnęłyśmy więc taki oto efekt. Piszcie w komentarzach co o nich sądzicie. :)














A Wam jak minęła pierwsza połowa wakacji? Czy może tak jak ja wyjeżdżacie gdzieś dopiero w sierpniu? Mam nadzieję, że pogoda będzie dużo lepsza niż w lipcu, bo jak widzicie na zdjęciach za bardzo opalona nie jestem.. :)
W kolejnym poście pojawią się zdjęcia z mojego sierpniowego wyjazdu, więc już serdecznie Was na niego zapraszam. :)
Życzę Wam wszystkim udanej i słonecznej drugiej połowy wakacji! 

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Photos of photographers

Po dwumiesięcznej przerwie w końcu się pojawiam. Były to dosyć intensywne miesiące ze względu na naukę w liceum i szkole muzycznej. Przez tydzień była u mnie również Niemka na wymianie, więc jeździłyśmy na różne wycieczki (Wrocław, Kraków, Katowice), a wieczorami to ja musiałam wymyślić co będziemy robić. Był to bardzo męczący tydzień, ale bardzo fajny. Ja do "mojej Niemki" jadę we wrześniu. :)
Dzisiaj postanowiłam, że dodam zdjęcia, które zrobiłam w połowie maja, kiedy nie było jeszcze zbyt ciepło. Razem z moją koleżanką Julką, która też uwielbia robić zdjęcia, wybrałyśmy się aby razem coś "stworzyć". Jako, że obydwie mamy lustrzanki, mogłyśmy zrobić takie zdjęcia jak widać poniżej. Robiłyśmy je na polu, niestety strasznie wiało. Dzięki temu, że wzięłyśmy statyw od Julki, udało nam się zrobić zdjęcia na których jesteśmy obydwie, oczywiście "z pomocą" samowyzwalacza :) . 











Macie jakieś plany na te wakacje? Ja jadę w przyszłym tygodniu na obóz, więc na pewno wstawię potem post o nim. No i mam dużo pomysłów na wakacyjne sesje, więc oczekujcie nowych postów w połowie lipca. Życzę Wam wszystkim udanych wakacji! :* :))